|
O Andrzeju Butkiewiczu
Sierpien 80
Drukarnie strajkowe
Gdansk; relacja Konrada Bielinskiego
Wolna Drukarnia Stoczni Gdynia
(reportaz w "Biuletynie Informacyjnym" KSS "KOR",
sierpien - wrzesien 1980)
Prawdziwa drukarnia! Wrazenie piorunujace. Za zakratowanymi
drzwiami kilka pomieszczen. Przy maszynach kreca sie ludzie w
kombinezonach, odkladaja zadrukowane partie, podkladaja
papier, otrzepuja ryzy. Na koncu, w osobnym pokoju, mnóstwo
kaset ze czcionkami. Przy wejsciu wielki stól ze starannie
poukladanymi biuletynami strajkowymi. Ich jakosc jest
imponujaca, wyrazne, doskonale czytelne, niepodobne do
bibuly, do której jestesmy przyzwyczajeni.
Andrzej Butkiewicz (szef drukarni): - Na dobe robimy jakies
60-80 tysiecy.
---------------------------------
Biuletyn IPN 8-9
Kolebka Solidarnosci
Slawomir Cenckiewicz
"Nieprzypadkowo to „stolarz-intelektualista” (okreslenie SB)
Wyszkowski wychodzi
z koncepcja WZZ, w których widzi zalazek polskich „trade
unionów”, charakterystycznych
dla ustroju wolnorynkowego. Koncepcje te przeciwstawial idei
komisji robotniczych, którymi
fascynowal sie jego serdeczny kolega z Warszawy Jacek Kuron.
Gdanszczanie uwazali, ze
robotnicy to potencjal, to ci ludzie, od których zalezy
koniec komunizmu.
/../
Sa „mlode chlopaki” od druku
i kolportazu – Andrzej Butkiewicz, Leszek Zborowski i Jan
Karandziej. Czy wreszcie Anna
Walentynowicz – suwnicowa ze Stoczni Gdanskiej, która zaczela
publikowac artykuly w „Robotniku
Wybrzeza”, pismie WZZ. Razem z nimi jest w WZZ inzynier
Andrzej Gwiazda i doktor Lech Kaczynski, pracownik Uniwersytetu Gdanskiego,
specjalizujacy sie w prawie pracy,
który poswiecal swój czas na porady prawne dla dzialaczy WZZ.
--------------------------
Natychmiast po zakonczeniu pierwszej tury Zjazdu [NSZZ]
zazàdalismy natychmiastowego uporzàdkowania spraw, grozàc
nawet gotowoscià strajkowà. Takiej okazji Walesa nie mógl
przepusciç. W drukarni pojawil sie Kozicki stwierdzajàc, ze
upowazniony przez wodza zwalnia z pracy calà zaloge drukarni.
Nie przyjelismy tej decyzji do wiadomosci, uznajàc jà za
zwyczajnà prowokacje. Kozicki pojechal na odbywajàcy sie tego dnia
Zarzàd Regionu, do którego dotarla juz wiadomosç o napietej sytuacji
w drukarni. Zarzàd Regionu przyslal natychmiast trzyosobowà
komisje, która po zbadaniu sytuacji przygotowala liste spraw
dozalatwienia i wycofala decyzje Kozickiego. Zobowiàzano go tez
do natychmiastowego przeproszenia drukarzy. Chcàc nie chcàc
uczynil to jeszcze tego samego wieczoru. Sprawa zostala przez
ZR i drukarzy uznana za zalatwionà. Innego zdania byl jednak
Walesa.
Nastepnego dnia rozpoczelismy prace jak zwykle o siódmej
rano. Jednà z maszyn obslugiwalem ja, drugà Andrzej Butkiewicz.
W drukarni obecny byl takle mistrz drukarski pan Tadeusz
Kijewski. Na zapleczu znajdowali sie równiez dwaj szwedzcy
specjalisci poligrafii. Konczylismy wlasnie druk kolejnej
strony Biuletynu, kiedy na chodniku przed wielkimi oknami drukarni
zatrzymal sie autobus Stoczni Gdanskiej. Dalsze wypadki
potoczyly sie niezwykleszybko. Drzwi wylecialy
z trzaskiem i do drukarni wbieglo okolo 50-60 osób.
Jedni w ubraniach cywilnych, inni w stoczniowych kombinezonach.
Wielu uzbrojonych w ciezkie klucze do
srub, inni w lomy. Niektórzy trzymali uciete kawalki grubego
kabla. Wyglàdali jakby mieli stoczyç jakàs powaznà
bitwe. Grupe prowadzil czlonek Zarzàdu Regionu, delegat
Stoczni Gdanskiej niejaki Bury. Wpadli do drukarni z takim impetem,
ze nie zauwazyli stojàcego z boku Andrzeja Butkiewicza. Bojówka
wbiegla kierujàc sie natychmiast w mojà strone. Dwóch
pierwszych osilków wykrecajàc mi rece, rzucilo mnie w kierunku sciany.
Jeden z nich zlapal mnie za gardlo i przyciskajàc do sciany zakazal
mówienia, co bylo i tak niemozliwe zwazywszy, ze uscisk jego
wielkiej lapy nie pozwalal mi nawet oddychaç. W tym samym czasie cala
grupa wznosila dzikie okrzyki, które przez pewien czas trudno
bylo zrozumieç. Halas byl wielki i nie mielismy pojecia, o co
wlasciwie chodzi. Przycisniety wielkà lapà stalem przez dluzszy czas na
palcach podczas, gdy jakis inny aktywista walil mnie od czasu do
czasu kablem po nogach. W pewnej chwili Andrzej Butkiewicz
przecisnàl sie przez tlum i stajàc przed nim próbowal wyjasniç sytuacje.
Nie skonczyl jeszcze pierwszego zdania, kiedy znalazl sie w
uscisku jednego z bojówkarzy. Kilka sekund pózniej stal obok mnie,
trzymany za gardlo mocnà rekà jakiegos cierpiàcego na
przerost miesni mlodego aktywisty. Kiedy próbowal uwolniç sie z usciku
jakis inny „dzialacz” walil go w brzuch metalowym pretem.
Przewodzàcy grupie Bury wspomagany przez rzecznika prasowego stoczni
Moszczaka, zagrzewal do wyzwisk pod naszym adresem po czym
przeszedl do okrzyków, :zrobiç szpaler i daç im wycisk". Podczas
gdy cala grupa wznosila okrzyki zastanawiajàc sie z której
strony nam przylozyç, wspólpracujàcy z bezpiekà czlonek Komisji
Zakladowejstoczni – Sulkowski – wchodzil na maszyny z aparatem
fotograficznym, szukajàc najlepszych ujeç dla swych „pamiàtkowych”
zdjeç, które robil z zapalem godnym prawdziwego fotoreportera.
W tym samym czasie na korytarzu przerazony, starszy juz,
mistrz Tadeusz Kijewski dostal zawalu serca i wylàdowal w szpitalu,
gdzie spedzil kilka nastepnych tygodni. I zeby nie bylo
wàtpliwosci: nie jest to relacja z rozbijania stoczni przez ZOMO. Cale to
zajscie mialo miejsce w centrum NSZZ Solidarnosç w Gdansku,
w dniu 16 wrzesnia 1981.
Halas i zamieszanie trwaly jeszcze dluzszà chwile. Kiedy tlum
nieco sie uciszyl, glos zabrala kadrowa MKZ-tu Celejewska.
O jej pojawieniu w gdanskiej Solidarnosci pisalem nieco
wczesniej. Stwierdzila, ze dowiedziawszy sie o spontanicznej akcji
stoczniowców (?!) postanowila zjawiç sie tu, by udzieliç istotnych
informacji.
Nadal nie wyjasniajàc nam o co chodzi, odczytala dane osobowe
wszystkich zatrudnionych w drukarni nie wylàczajàc adresów
zamieszkania. W miedzyczasie trzymajàcy nas aktywisci,
zmeczeni prawdopodobnie uciskaniem, pozwolili nam stanàç
na calych stopach. Zastrzegli jednak, ze nie wolno sie nam
odzywaç. Wszystko przebiegalo jak doskonale przeçwiczona
akcja. W pewnej chwili wyglàdalo, ze sytuacja zaczela sie
prowodyrom nieco wymykaç spod kontroli kiedy, którys
z przywiezionych przez nich stoczniowców nagle zaproponowal,
by pozwoliç nam zabraç glos. W tym momencie
Celejewska, próbujàc do tego nie dopusciç, postanowila
zwróciç uwage stoczniowców na nasze – jak sie wyrazila
– nieproporcjonalnie duze pensje. Zarabialismy wówczas
nieco ponad pieç tysecy, co stanowilo jednà trzecià
przecietnej stoczniowej pensji. Przygotowana na wszelkà ewentualnosç
kadrowa uzyla wiec sprytnego wybiegu. Stwierdzila, ze nie
chce zanudzaç zebranych czytaniem wyplat wszystkich drukarzy.
Zaproponowala przyklad jednego z naszych kolegów. Celejewska
oznajmila, ze nasz kolega zarobil w wybranym miesiàcu
kilkanascie tysiecy. Przemilczala oczywiscie fakt, ze chlopak ten juz z
nami nie pracowal, gdyz odszedl do wojska, a przytoczona wyplata
byla zlepkiem dwóch miesiecznych pensji plus tak zwanej wyprawki..."
Leszek Zborowski
(fragment)
___________________________
PLUS MINUS
Wydawca z przeszloscia
Wydawca literatury pieknej, milosnik golfa. Jako robotnik
Wybrzeza walczacy z komuna w latach 70. zachwycal stoleczna
opozycje. Okazal sie agentem SB. Czy jako mecenas kultury
wymazal juz dawne winy?
Gdanskie wydawnictwo Tower Press jest na fali. Po ostatnim
tomiku poezji "Tunel" Jacka Kaczmarskiego pojawil sie kolejny
hit: ksiazka o Benedykcie XVI ukazala sie dzien po konklawe.
Wydawca z refleksem i smakiem literackim, wysokiej próby -
taka jest powszechna opinia. Wydawnictwo publikuje równiez
dokumenty armii Andersa. Dla malej garstki czytelników, ale
wazne dla historii. Kim jest wydawca, który wzbogaca nasza
wiedze?
Ludzie Tower Press naleza do elity Trójmiasta. Wiceprezes
wydawnictwa w tym roku otrzymal nagrode Splendor Gedanensis,
jaka miasto Gdansk honoruje twórców, animatorów i mecenasów
sztuki. Szefem Tower Press jest podobno Edwin Myszk. Bez
stanowiska w wydawnictwie.
Prof. Jerzy Limon, anglista, tlumacz dramatów Szekspira,
wydal w Tower Press ksiazke. Poznal tajemniczego wydawce.
- Spotkalem sie dwa razy z panem Myszkiem. Rozmawialismy o
sprawach kaszubskich i o ksiazkach. Myszk jest bibliofilem.
Zbiera ksiazki. Wydaje literature i tomiki poezji z
zamilowania. Nie zarabia na tym - mówi prof. Limon.
Kim jest bezinteresowny wydawca, romantyczny milosnik poezji?
/../
Ta polityczna prowokacja spalila na panewce. Kilka lat
pózniej chorazy Wieslaw Sobiecki z gdanskiej SB w pracy
dyplomowej napisanej w szkole SB im. Feliksa Dzierzynskiego w
Legionowie skonstatowal: "Tresciami zamieszczanymi w numerach
"Robotnika Wybrzeza" Myszk nie zdolal zainteresowac srodowisk
robotniczych i wiekszej roli nie odegral". Poczatkujacego
wydawcy nie zrazily jednak porazki.
W stopce redakcyjnej
Krzysztof Wyszkowski, zalozyciel Wolnych Zwiazków Zawodowych
na Wybrzezu, pamieta roslego mezczyzne wylaniajacego sie z
ciemnosci klatki schodowej domu w Sopocie, w którym mieszkal
Andrzej Butkiewicz.
Nieznajomy spytal o wyklad, chcial posluchac. Wyszkowski
zaprowadzil mezczyzne do mieszkania Butkiewicza. W ten sposób
agent SB Edwin Myszk przeniknal do WZZ, co zreszta nie bylo
zbyt trudne. Wówczas, w 1977 roku, nikt nikogo nie sprawdzal,
a dzialalnosc opozycyjna prowadzono jawnie.
-------------------------------------
Wiadomosc pochodzi z serwisu: Expatpol.com
NA WLASNA PROSBE - Sierpien 80’
Pawel Miklasz
14 sierpnia zadzwonila z Gdanska Bozena Rybicka, pózniejsza
sekretarka Lecha Walesy az do stanu wojennego, ze zaczal sie
strajk, nie zastanawialem sie przez moment. W nocy wyjechalem
do Gdanska i o swicie bylem w Stoczni. Spodziewalem sie
duzych rzeczy, ale po kilku godzinach widac bylo golym okiem,
ze tworzy sie historia. Andrzej Butkiewicz, teraz w Bostonie,
zaproponowal, zebym pomógl uruchomic drukarnie w Stoczni w
Gdyni. Pojechalismy tam natychmiast. Andrzej Kolodziej,
bardziej komendant niz przewodniczacy Komitetu Strajkowego,
dal nam do pomocy kilkunastu stoczniowców i kazal przejac
drukarnie. Wszedlem do budynku i powiedzialem, ze przejmuje
obiekt na polecenie Komitetu Strajkowego. Martwa cisza i
wrogie spojrzenia obslugi zbudzily we mnie diabla. Panowie,
macie 5 minut na wyniesienie sie z terenu Stoczni, inaczej
kaze wyrzucic was przez okna. Wyniesli sie, ale niestety z
czesciami od maszyn pod ubraniem. Andrzej natychmiast przejal
caly majdan, zorganizowal prace, sciagnal mechaników, którzy
uruchomili maszyny. Po kilku godzinach wydrukowal pierwsze
ulotki do mieszkanców Trójmiasta. STRAJKI TRWAJA! WYTRZYMAMY.
Miedzyzakladowy Komitet Strajkowy. Druk: Wolna Drukarnia
Stoczni Gdynia. Na karteczkach formatu pocztówkowego, ale od
razu w dziesiatkach tysiecy egzemplarzy.
--------------------------------------------------------
25 rocznica Solidarnosci / Hyde Park
List Joanny Dudy-Gwiazdy do IPN
Gdansk, 3 sierpien 2005 r.
Idea WZZ-etów Wybrzeza zagrozila systemowi komunistycznemu, a
obecnie jest niebezpieczna dla systemu neoliberalnego.
Dlatego wymazanie WZZ-etów z historii lezy w interesie
wszystkich sil politycznych.
Na konferencji IPN-u poswieconej WZZ-etom wyplynela (nie
moglo byc inaczej) sprawa agenturalnosci Lecha Walesy,
ujawnila sie dwuznaczna polityka srodowisk korowskich wobec
opozycji niekoncesjonowanej. Prowadzacy konferencje prof. A.
Friszke ulatwil Bogdanowi Borusewiczowi unikniecie odpowiedzi
na niewygodne pytania Andrzeja Gwiazdy.
/../
Ksiazka o konferencji podobno wreszcie sie ukaze, ale juz po
XXV rocznicy powstania "Solidarnosci".
W ksiazce maja znalezc sie tylko referaty i wywiad... z
Bogdanem Borusewiczem.
Dlaczego z Borusewiczem, a nie z Andrzejem Gwiazda, Anna
Walentynowicz, Andrzejem Bulcem, Jankiem Karandziejem, Lechem
Walesa, Bogdanem Lisem, Bogdanem Felskim, Andrzejem
Kolodziejem, Mieczyslawem Klamrowskim, Blazejem Wyszkowskim
(zalózmy, ze Krzysztof Wyszkowski i ja mielismy juz swój glos
w referatach) lub nawet z osobami wspierajacymi WZZ-ety,
takimi jak Mariusz Muskat, Róza Janca, Antoni Mezydlo,
Barbara Hejcz, Lech Kaczynski, Andrzej Butkiewicz? Jakich
protektorów ma Bogdan Borusewicz, ze spotkalo go to
wyróznienie, chociaz z naszego punktu widzenia bardziej
dezorganizowal niz organizowal dzialalnosc WZZ-etów?
--------------------------------------
Andrzej Butkiewicz podpisal:
Apel ws. lustracji Polonii
21 marca 2006 roku zawiazala sie w Krakowie Grupa inicjatywna
"Polonia bez agentów", która popiera poszerzenie procesu
lustracji o zapisy dotyczace Polonii. Wlaczamy sie tym samym
do akcji "Lustracja Polonii" zainicjowanej przez Ruch Rodaków
i Grupe Lustracyjna z Australii.
APEL WS. LUSTRACJI POLONII
W dniu 21 marca 2006 roku zawiazala sie w Krakowie Grupa
inicjatywna „Polonia bez agentów”, która popiera poszerzenie
procesu lustracji o zapisy dotyczace Polonii. Wlaczamy sie
tym samym do akcji „Lustracja Polonii” zainicjowanej przez
Ruch Rodaków i Grupe Lustracyjna z Australii.
Zwracamy sie do Parlamentu Rzeczypospolitej Polskiej, a
w szczególnosci do tych Poslów, którzy opowiadaja sie za
przejrzystoscia zycia spolecznego, politycznego i
gospodarczego, o utworzenie grupy Poslów, która zglosilaby
wniosek z poprawkami do aktualnie nowelizowanej ustawy
lustracyjnej.
Wnioskujemy, aby w Ustawie o Instytucie Pamieci
Narodowej:
zamieszczono przepis o objeciu lustracja liderów organizacji
polonijnych,
zamieszczono zapisy umozliwiajace Polonii skladanie wniosków
do IPN oraz otrzymywanie zaswiadczen droga korespondencyjna,
uwzgledniono mozliwosc uwierzytelnienia podpisu osoby
wystepujacej do IPN przez instytucje do tego upowaznione, w
kraju zamieszkania danej osoby,
umozliwiono wglad do dokumentów w placówkach dyplomatycznych,
lub na wniosek osoby pokrzywdzonej umozliwiono przesylanie
kopii dokumentów bezposrednio do zainteresowanego droga
korespondencyjna,
uzyskanie dostepu do dokumentów IPN przez dziennikarzy
polonijnych.
Kwestia skladania podan oraz przekazywania zaswiadczen i
dokumentów droga korespondencyjna jest szczególnie wazna,
poniewaz obecne rozwiazania prawne utrudniaja uzyskanie
dokumentów osobom mniej zamoznym, starszym i chorym, a wiele
sposród nich wlasnie chcialoby otrzymac z IPN dokumenty,
gromadzone przez aparat bezpieczenstwa w PRL, dotyczace ich
przeszlosci. Koszty zwiazane z uzyskaniem zaswiadczenia oraz
wgladem do dokumentów IPN sa tak wysokie, ze w praktyce
uniemozliwiaja dostep do dokumentów IPN Polonii, dlatego nie
uwzglednienie proponowanych przez nas zapisów, pozostawi tych
ludzi bez poznania prawdy.
Wnioskujemy równiez o poszerzenie katalogu osób
lustrowanych i objeciu Ustawa:
pracowników sluzb dyplomatycznych,
pracowników instytucji naukowych, kulturalnych i innych
placówek pelniacych funkcje opiniotwórcze dla srodowisk
polonijnych,
dzialaczy organizacji polonijnych,
dziennikarzy polonijnych mediów (prasy, radia, telewizji),
pracowników polskich przedstawicielstw gospodarczych.
Wnioskujemy takze o wprowadzenie mozliwosci kierowania
zapytan do IPN przez organizacje polonijne.
Kwestia, która tu poruszamy jest tym bardziej wazna i
pilna, poniewaz wsród Polonii ogromna liczbe stanowia ludzie
w podeszlym wieku, którzy walczyli o niepodlegla Polske na
róznych frontach swiata, a pózniej nie mieli mozliwosci
powrotu do kraju rzadzonego przez zbrodniczy system
komunistyczny. Ludziom tym, z uwagi na ich zaawansowany wiek
zostalo niewiele czasu na poznanie prawdy.
Inna niezwykle wazna okolicznoscia jest fakt penetracji
organizacji polonijnych przez tajnych wspólpracowników (tzw.
TW) PRL-owskiej Sluzby Bezpieczenstwa, których ujawnienie
uniemozliwiaja obecne regulacje prawne. To z kolei prowadzi
do zalamywania sie dzialalnosci wielu organizacji
i odstrecza ludzi od podejmowania pracy spolecznej,
utrzymujac bardzo niski poziom wzajemnego zaufania, czemu
nalezy w koncu polozyc kres.
Wierzymy, ze nasz apel spotka sie ze zrozumieniem i
szerokim odzewem Poslów. Czekamy na szybkie podjecie dzialan
oraz satysfakcjonujace rozwiazanie wyzej wymienionych,
palacych potrzeb Polaków zyjacych poza granicami Polski.
Apel podpisali:
Marian Banas – Kraków
Józef Baran – Kraków
Leszek Batko – Swiatniki Górne
Witold Gadowski – Kraków
Maciej Gawlikowski – Kraków
Andrzej Gwiazda – Gdansk
Joanna Gwiazda – Gdansk
Bozena Huget – Kraków
Jan Leszek Franczyk -Krakow
Witold Karolewski – Szczecin
Krzysztof Kopec – Dobczyce
Tomasz Kowalczyk – Kraków
Jerzy Kuczera – Kraków
Adam Macedonski – Kraków
Ryszard Majdzik – Skawina
Malgorzata Mamajko – Kraków
ks. Krzysztof Madel SJ – Kraków
dr Barbara Niemiec – Kraków
Artur Rogala – Kraków
Adam Rolinski – Kraków
Pawel Sabuda – Kraków
Boguslaw Sonik – Kraków
Andrzej Szkaradek – Nowy Sacz
Dariusz Walusiak – Kraków
Pawel Witkowski – Kraków
Krzysztof Wyszkowski – Sopot
Klaudiusz Wesolek - Gdansk
ks. Tadeusz Isakowicz Zaleski – Radwanowice
----------------------------------------------
Andrzej Butkiewicz podpisal:
List
Sejm
Rzeczypospolitej Polskiej
Warszawa,dnia 6 kwietnia 2006r.
Komisja Nadzwyczajna
do rozpatrzenia projektów
ustaw o zmianie ustawy
IPN oraz projektu ustawy
o ujawnianiu informacji
o dokumentach organów
bezpieczenstwa panstwa
komunistycznego
NIP-0151-02/06
Pani Elzbieta Szczepanska
109 Albany Drive
Mulgrave 3170 Vic.
Szanowna Pani
Dziekujac za przeslane przez Pania uwagi dotyczace zmian w
ustawie”lustracyjnej”, uprzejmie informuje, ze zostana one
wykorzystane w dyskusji podczas prac legislacyjnych nad
projektami ustaw z zakresu tego tematu znajdujacymi sie w
Komisji.
Przewodniczacy Komisji
/Rafal Wiechecki/
KTO JEST PRZECIW-( Przeszkadza lub stoi biernie z boku ?):
Miroslaw Krupinski
Wlodzimierz Wnuk
Krystyna Ruchniewicz
Smutas, Jarek, Marek, Gloria z Melbourne
Rada Naczelna, wszystkie zrzeszone w federacjach i
organizacjach czlonki, donosiciele, konfidenci, agenci UB<
SB< WSI, … czerwone pluskwy, ludzie podli i zli. Lista
rosnie…. Wpisujcie dalej na liste swej hanby!
Przypominamy o co walczymy:
wnioskujemy równiez o poszerzenie katalogu osób lustrowanych
i objeciu Ustawa:
• pracowników sluzb dyplomatycznych,
• pracowników instytucji naukowych, kulturalnych i innych
placówek pelniacych funkcje opiniotwórcze dla srodowisk
polonijnych,
• dzialaczy organizacji polonijnych,
• dziennikarzy polonijnych mediów (prasy, radia, telewizji),
• pracowników polskich przedstawicielstw gospodarczych .
Wnioskujemy takze o wprowadzenie mozliwosci kierowania
zapytan do IPN przez organizacje polonijne.
I kto nas popiera :
prof. Ryszard Bender, przewodniczacy senackiej Komisji do
Spraw Lacznosci z Polonia LPR,
Boguslaw Sonik posel Parlamentu Europejskiego PO,
Barbara Marianowska poslanka PiS,
Bogdan Klich - posel Parlamentu Europejskiego PO
Barbara Bubula - poslanka PiS
Zygmunt Wrzodak - posel niezrzeszony
Michal Wojtkiewicz - posel PiS
Andrzej Adamczyk - posel PiS
Wirtualna Polonia /skasowane/
-----------------------------
Andrzej Butkiewicz podpisal:
Stowarzyszenie Wolnego Slowa
List otwarty do Prezydenta, Senatorów i Poslów oraz Premiera
Rzadu Rzeczypospolitej Polskiej
Dodano: 01-12-2006, 11:32
Goraco zachecamy do podpisywania sie pod ponizszym apelem
poprzez wyslanie akcesu na adres:
13grudnia81@wp.pl
Warszawa, dnia 16 pazdziernika 2006 roku
Szanowny Panie Prezydencie,
Szanowni Panowie Marszalkowie,
Panie i Panowie Senatorowie i Poslowie,
Panie Premierze,
W tym roku mija cwierc wieku od chwili, gdy komunisci
wprowadzili w Polsce stan wojenny. 13 grudnia 1981 roku rezim
partyjno-wojskowy, wspierany przez sowieckie mocarstwo,
skierowal w strone wlasnych obywateli lufy karabinów i
czolgów. Próbowano odebrac nam prawo do wolnosci i godnosci,
próbowano pozbawic nas nadziei na suwerennosc panstwa i
spoleczenstwa.
/../
Ruch "Solidarnosci" nigdy nie byl ruchem odwetu. Byl masowym
ruchem wolnosci, który w rzadzonym przez komunistów kraju
przywracal hierarchie wartosci, poszanowania praw i porzadku
moralnego. Dlatego trudno nam sie dzisiaj pogodzic z tym, ze
autorzy stanu wojennego nie poniesli zadnych konsekwencji
swoich bezprawnych dzialan, bedacych zdrada narodowa.
Nie chodzi przy tym o odpowiedzialnosc prawna, bo jak
pokazuja ostatnie lata, procesy tocza sie w nieskonczonosc.
Nam chodzi o to samo, o co w Sierpniu 1980 roku – o to, jak
pisal Poeta:
„Lecz nade wszystko slowom naszym,
Zmienionym chytrze przez kretaczy,
Jedynosc przywróc i prawdziwosc:
Niech prawo zawsze prawo znaczy,
A sprawiedliwosc – sprawiedliwosc.”
Mamy juz dosc rozmywania odpowiedzialnosci, mylenia ofiar i
oprawców.
Domagamy sie, aby winni tych zbrodniczych dzialan, a w
szczególnosci czlonkowie Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego i
Rady Panstwa, którzy WRON poparli, zostali pozbawieni stopni
oficerskich, tytulów honorowych, odznaczen i wszelkich
przywilejów wynikajacych z racji pelnionych funkcji.
---------------------------------------------
Andrzej Butkiewicz podpisal:
Do Parlamentarzystów List otwarty w sprawie IPN
Propozycja Komisji Finansów Publicznych, aby budzet IPN na
rok 2008 zmniejszyc o 47,5 mln zl swiadczy o obraku
odpowiedzialnosci.
Obowiazki, nalozone na IPN przez ustawodawce, nie beda mogly
byc zrealizowane przy tak drastycznie okrojonym budzecie, a
wydatki juz poniesione i prace wykonane zostana w znacznej
czesci zmarnowane, jesli Parlament w konsekwencji okrojenia
budzetu IPN „okroi” ustawe.
Nowym zadaniem, juz realizowanym przez IPN w 2007 roku, jest
organizacja biura lustracyjnego. Zaawansowane sa prace nad
komputeryzacja archiwów i ich zahamowanie odbije sie na
sprawnosci funkcjonowania IPN w nastepnych latach. Realizacja
hasla wyborczego „tanie panstwo” przez destabilizacje pracy
waznej instytucji panstwowej i marnowanie srodków publicznych
prowadzi do „drogiego panstwa” i jest tanim populizmem.
W konsekwencji ustawy budzetowej szykuje sie nam kolejna
zmiana ustawy o IPN i tzw. ustawy lustracyjnej, czyli kolejna
juz awantura polityczna wszczynana przez ludzi, którzy wciaz
boja sie ujawnienia zawartosci archiwów PRL.
/../
Umocowanie IPN w Konstytucji RP wynika wprost z Preambuly; w
której czytamy:
zobowiazani, by przekazac przyszlym pokoleniom wszystko, co
cenne z ponad tysiacletniego dorobku, pomni gorzkich
doswiadczen z czasów, gdy podstawowe wolnosci i prawa
czlowieka byly w naszej Ojczyznie lamane, pragnac na zawsze
zagwarantowac prawa obywatelskie, a dzialaniu instytucji
publicznych zapewnic rzetelnosc i sprawnosc, Ustanawiamy
Konstytucje Rzeczpospolitej Polskiej.
Troska o IPN jest konstytucyjnym obowiazkiem Parlamentu.
Gdansk, 17 grudnia 2007
-------------------------------------
Andrzej Butkiewicz podpisal
Solidarnosc
Poznajcie prawde
a prawda was wyzwoli
J 8, 32
Ja, nizej podpisany(a), pragne publicznie wyrazic gleboka
solidarnosc
z ksiedzem Tadeuszem Isakowiczem-Zaleskim
w jego staraniach o ujawnienie wspólpracowników bezpieki
wsród duchowienstwa
Mozna wyrazic swoje poparcie.
----------------------------
Jeszcze nie tak dawno...
(Nasza Polska)
APEL NASZEJ POLSKI: Wydarzenia ostatnich dni udowadniaja, ze
Polska stanela na skraju pelzajacego zamachu stanu wywolanego
przez grupy pragnace nie dopuscic do zmian. Nie pozwólmy!
Bronimy premiera, bronimy rzadu!
Poczawszy od jesieni 2005 roku i podwójnego zwyciestwa
wyborczego Prawa i Sprawiedliwosci, Polska wraca do
rzeczywistej niepodleglosci. Zrzuca z siebie gorset
“okraglego stolu”, kontraktu, który zmienil nasz kraj w
panstwo oligarchii mafijnej, kierowane przez
postkomunistyczna nomenklature oraz sluzby specjalne.
Od jesieni 2005 r. realna niepodleglosc naszego kraju jest
odbudowywana mimo róznorakich ataków politycznych. Odtwarzane
sa cywilne i wojskowe sluzby specjalne, które beda sluzyc nie
grupom interesu, ale bezpieczenstwu narodowemu i panstwu.
-------------------------------------
Pokolenie NZS
Apel w sprawie Blazeja Wyszkowskiego
do Prezydenta Miasta Gdanska
Kochani, postanowilismy zainicjowac akcje zbierania podpisów
pod apelem w sprawie Blazeja Wyszkowskiego. Zakladamy, ze
potrwa ona do 20 lutego 2008 a po tym terminie apel wraz z
podpisami zostanie przekazany na rece Prezydenta Miasta
Gdanska. Zachecamy wszystkich do wpisywania w komentarzach
swojego imienia i nazwiska poniewaz w ten sposób mozecie
okazac swoje poparcie dla tej incjatywy.
Milosz Wierzchowski,
Leszek Biernacki
Apel do p. Pawla Adamowicza, Prezydenta Miasta Gdanska
Zwracamy sie do Pana Prezydenta z prosba o zwrócenie uwagi na
postac naszego starszego kolegi, Blazeja Wyszkowskiego, który
byl wspólzalozycielem Studenckiego Komitetu Solidarnosci w
Trójmiescie oraz Wolnych Zwiazków Zawodowych Wybrzeza. Przed
Sierpniem ’80 jego postawa byla wzorem dla wszystkich
studentów i opozycjonistów. On pierwszy swoja niezlomna
postawa pokazal, ze mimo ogromnej przewagi aparatu
panstwowego, który stosowal wszelkie mozliwe formy represji
dla zdlawienia kazdej mysli o demokracji i niepodleglosci,
mozna i nalezy walczyc o lepsza przyszlosc dla naszego kraju.
Byl wieziony. Odebrano mu przydzial na juz wykupione
mieszkanie. Miasto odmówilo prawa do zamieszkania w
mieszkaniu rodziców. Po 25 latach na emigracji w Niemczech
powrócil do Polski. Zamieszkal w letniskowym kempingu w glebi
Kaszub.
Blazej Wyszkowski bardzo wiele zrobil dla Gdanska by bylo ono
demokratycznym miastem w wolnej Polsce. Byl jednym z tych,
którzy rozpoczynali ciezka i dluga droge ku wolnosci i
demokracji. To, co mu w czasach PRL odebrano, powinno mu byc
dzis przyznane bezplatnie – mieszkanie w Gdansku. Jako dowód
wdziecznosci za jego poswiecenie.
Mozemy dzis poswiadczyc, ze tak jak przed 30 laty, gdy byl w
wiezieniu i SKS zapewnial go, ze nie bedzie sam, dzis tez nie
jest sam, ze ma przyjaciól, którzy wstawia sie za nim bez
wzgledu na róznice polityczne w kazdych okolicznosciach.
Walczyl godnie dla nas. Jest przykladem dla wszystkich
zyjacych dzis w wolnej Polsce, ze poswiecenie dla innych,
przyjazn, bezinteresowna walka w slusznej sprawie miala sens.
Apelujemy do wladz Gdanska o przywrócenie sensu dla takiej
postawy – jako drogowskazu dla przyszlosci. Niesprawiedliwosc
popelniona przez wladze miasta w czasach PRL musi zostac
naprawiona.
Podpis
wystawiony przez Andrzeja Butkiewicz, z 08-02-2008 16:57,
Powinnismy sie wstydzic, ze TYLKO TYLE mozemy dla Blazeja
zrobic.
Andrzej Butkiewicz
byly SKS, KZ WZZ, Strzebielinek
|