Lato z Pro Musica w Bostonie
Lipcowy koncert Eleny Zoubarevy nie
był zwykłym powtórzeniem wspaniałego występu w
bostońskim, Polskim Klubie sprzed roku. Elena udowodniła ponad
wszelką watpliwość, że swoją publiczność traktuje
bardzo poważnie. Cudowny sopran w całkowicie nowej aranżacji
muzycznej według programu „Cinema Paradiso” znów dostarczył
wrażeń, których nie sposób zapomnieć. Talent, praca i
znamię błogosławieństwa to wymiary niezwykłej kariery
rosyjskiej śpiewaczki. W tragiczny sposób utaciwszy głos, przez
pewien czas utrzymywała się najpierw pracując fizycznie, a
póżniej prowadząc firmę. Gdy nagle głos wrócił nie
miała już wątpliwości, że jest to niecodzienne,
niebiańskie wezwanie do powrotu na scenę.
Zoubareva to nie tylko kryształ bez skazy,
pięknego, mocnego głosu. Pełnia kunsztu scenicznego
ujawniła sie w interpretacji, aktorskiej, intensywnej i precyzyjnej, a
jednocześnie delikatnej jak sama filigranowa postać artystki. Elena
śpiewa w wielu jezykach, dobrze sobie radzi po polsku. Dojrzałość
artystyczną odnaleźć można także w doborze muzyków.
Boston pod tym względem nie jest miastem trudnym. Na Berklee College of Music studiuje prawie 4 tys. zdolnych ludzi
z całego świata. Wielu jest wśród nich Polaków. Do zespołu
Eleny weszła niezwykłej urody Węgierka Agnes Kael-Nagy z
wiolonczelą, śniadolicy perkusista Marcio Roberto S.D’a Lari z
Brazylii, emanująca zadumą rosyjska pianistka Aleksandra (Sasza)
Samsonova i uśmiechnięty, bezpośredni Albańczyk Marenglen
Skendo, mający na koncercie swą własna partię fletową.
Pro Musica zagrała jedną ze swych
najpewniejszych kart w ten gorący lipcowy wieczór. Spartańskie
warunki Polskiego Klubu wzbogacone zostały ożywczą
kolorystyką malarstwa młodziutkiej i pięknej Rosjanki, Anny
Kriger. Tym razem łatwiejsze było zadanie Moniki Surdyka, malarki i
poetki, w przygotowaniu scenografii. Wśród, jak zwykle licznej, widowni
zasiadł stały bywalwec piątkowych wieczorów, Konsul Honorowy
Polski w Bostonie, pan Marek Leśniewski-Laas. Co ważniejsze jednak,
że również znaleźli czas dla Zoubarevy nasi polscy artyści
sceny. To co usłyszeliśmy i zobaczylimy dla każdego może
być z pewnościa źródłem inspiracji i motywacji. Po
koncercie Elena Zoubarieva podpisywała CD „La Tempesta Di Mare”, dochód ze
sprzedaży artystka nie tylko wspaniałego talentu, ale też
wielkiego serca ( jakże ważne) przeznaczyła dla sierocińca
w małej miejscowości Kolomna, w dalekiej Rosji.
Podziąkowania należą sie zarówno artystom i
organizatorom, państwu Grażynie i Maciejowi Ołtarzewskim, twórcom
Pro Musica, Inc., jak i także publiczności, ktora chce
uczestniczyć i przyczyniać się do atmosfery twórczości w
dziedzinie kultury wśród Polonii. Wszystko to pomimo przeciwności
związanych z dojazem do Południowego Bostonu w upalne piątkowe
popołudnie. Marzeniem autora tych uwag jest, że kiedyś bedzie
mógł „całą” Zoubarievę, z dźwiękiem i obrazem
zabrać do domu na DVD, to po pierwsze, a po drugie, że Klub Polski w
Bostonie wzbogaci się o sprawną klimatyzację. Ciekawe, co stanie
się najpierw? Jest bardzo interesujace, że coraz częściej i
częściej w sali klubu zobaczyć można uczestników spoza
polonijnego środowiska, a więc warunki w jakich prezentujemy innym
nasze dokonania przestają mieć drugorzędną rolę i
mogą popsuć bardzo wiele.
Gorąy sezon Pro Musica dopiero się zaczyna, wnioskując z
zapowiedzi. W sierpniu Marcin Malewski przypomni nam, przez tak wielu
ukochanego, Czesława Niemena, a we wrześniu czeka nas trzydniowy
maraton polskiej piosenki. Kalendarz artystycznych wydarzeń
zamieszczają strony internetowe ProMusicaonline.org i PolBoston.com.
Dla
PolBoston.com napisał Szymon Tolak, Boston, Massachusetts 22 lipca 2006.