Dziąki szczęśliwemu zbiegowi
okoliczności wieczór kabaretowy z udziałem Stanisława Górki i
Zbigniewa Rymarza nie odbył się jak planowano w sali Klubu Polskiego,
ale w pięknie odnowionej sali pod kościołem M.B. Czestochowskiej
w Pd. Bostonie. Podziękowania należą sie o. Mirosławowi
Podymniakowi. Ponad stuosobowa publiczność miała
sposobność zapoznania się ze wspaniałym opracowaniem
Tadeusza Wiśniewskiego tekstów Mariana Hemara. Mistrzowsko poprowadzony
monodram spotkał się z owacjami na stojąco. Wieczór trwał dłużej
niż zaplanowano, a na zakończenie warszawski aktor przeistoczył
sie w dyrygenta bostońskiej publiczności i wspólnie z widownią
odśpiewał słynną „Kiedy już zakwitną białe
bzy”. Z pewnością spotkanie polskich artystów z bostońską
Polonią na długo zapadnie w pamięci wszyskich uczestników.
Organizatorzy, Fundacja Kultury Polskiej i Polski Amatorski Teatr w Bostonie
mogą mieć powód do dumy. Chyba także znajdą odpowiednie
wsparcie i pomoc w organizowaniu kolejnych wydarzeń kulturalnych. Festiwal
Filmów Polskich w Bostonie już za kilkanaście dni. Wciąż
otwarte są miejsca dla sponsorów filmowego przeglądu polskiego kina.