Parafia St. Stanislaus, Chelsea, Massachusetts 2004


Wystawa z okazji 25-lecia pontyfikatu Jana Pawla II

Nieustająca Pielgrzymka

Nieustająca Pielgrzymka

 

  „Pope John Paul II (1920 - present)” czytam na zakładce produkowanej przez Polską Fundację Kultury z Bostonu. Oglądam maleńkie portreciki Kopernika, Sklodowskiej-Curie, Chopina i Jana Pawła II. Z czyjegoś wyboru reprezentują one najsławniejszych w świecie Polaków. Moda na plebiscyty popularności jest nieodłaczną czastką masowej kultury. Mimo panującego szumu informacyjnego, uważni nie będą jednak mieć wątpliwości, że żyjemy obecnie w epoce naznaczonej niezwykłym wplywem osoby Ojca Swietego, Jana Pawła II, głowy miliardowego Kościoła Katolickiego. Jego oddziaływanie rozciąga się nie tylko na wszystkie zakątki ziemi, ale też i w czasie.

  

  W 1979 Boston przywitał, obranego wtedy przed prawie rokiem, biskupa Rzymu niespotykanymi do tej pory tłumami. Jakby na świadectwo nadzwyczajności wydarzenia strugi deszczu podczas jesiennej burzy nie powstrzymały rzeszy ludzi przed przybyciem na spotkanie z człowiekiem, o którym nie wiedziano jeszcze, że przez następne ćwierczwiecze będzie w ten sam sposób elektryzować świat, gdziekolwiek przybędzie na drogach awoich pielgrzymek.

 

  Ani Boston, ani żadne z miast, pędzącej na codzień za własnym biznesem Ameryki, ktore gościło Jana Pawła II, nie różniło się w czasie tych „świątecznych” dni od Krakowa, Gniezna, Zagrzebia, Brukseli, Hawany, Toronto, itd., itd. Jeszcze wtedy nie wiedzano, że to tylko jedna z pierwszych, z ponad stu, podróży pielgrzymującego papieża. Polonia Nowej Anglii, a później Nowego Jorku, Chicago, Filadelfii i Waszyngtonu świętując z duma i radością wizytę wielkiego Polaka nie wyobrażała sobie wtedy, że stanie wraz z nim u wrót nowego tysiąclecia, że „nasz” papież wprowadzi Kościól w trzecie tysiąclecie po Chrystusie.

 

  Przez minione 25 lat rozmnożyły się, jakby od tamtego bostońskiego deszczu, na  kontynencie amerykanskim, tak zreszta jak i na pozostałych, szkoly, place, ulice, parki i pomniki, nazywane imieniem „John Paul II”. (Tu pytanie do  czytelnika: Czy ktoś wie o miejscu na Antarktydzie nazwanym imieniem Jana Pawla II? Prosze o wiadomosc - przyp. Autora). A on dalej jest „present”(obecny) i obecność ta jakby się umacniała. Przez różne problemy ostatnich lat w Kościele postać Pasterza z Rzymu przebija ciągle taka sama, moca, jakby na przekór postepującemu wiekowi i oznakom starości. Przegladając zdjęcia z poszczególnych okresów pontyfikatu, można zobaczyć jak intensywna i wyczerpująca jest ta podróż w czasie, zostawiająca ciezkie ślady na zewnętrznym ciele, a mimo to nie imająca się najważniejszego, duchowej energii mieszkającej w środku.

  

  Kiedyś, witąjc Amerykę, powiedział, że przybywa jako przyjaciel i sługa człowieczeństwa (humanity) mieszkańców tej ziemi. Dziś wiemy, że pozostawał takim bez wyróżnienia dla całej reszty globu, we wszystkich swoich wędrówkach. Nie sposób w kilku zdaniach wypowiedzieć dzieła życia Jana Pawła II. Kiedy obchodzimy kolejną rocznicę kolejnej pielgrzymki musimy pamietać, że dla ich twórcy jest to nieustający ciąg pracy z tą samą mocą. Tylko ktoś pozbawiony wyobraźni może twierdzić, że jest to możliwe... bez modlitwy. Nie znamy kresu tej wędrówki, ale nawet jeżeli nadejdzie, to tylko częściowo, jakby pozornie, bo "gdzieś w nas", jak śpiewał polski bard, pielgrzymka naszego Pasterza z Rzymu będzie trwać. Postać Jana Pawła II, to postać prawdziwego kapłana, których zwykle mamy tylu na jedno pokolenie ilu prawdziwych poetów, dwóch, albo trzech - powtarzając za duńskim myślicielem, Sorenem Kierkegaardem.

 

 

Szymon Tolak , www.polboston.com



Dla uczczenia 25 rocznicy pierwszej pielgrzymki
Papieza Jana Pawla II do USA w polskiej parafii pod wezwaniem
Sw. Stanislawa (St Stanislaus) przy 163 Chesnut St. w Chelsea
zaprezentowana byla wystawa fotograficzna "25-lat Pontyfikatu
Papieza Jana Pawla II". Wystwe ogladano  w sali szkolnej
przy parafii.

Wystawa cieszy sie nieustajaca popularnoscia wedrujac po calych
Stanach Zjednoczonych. Dla wielu osob byla to takze okazja do
nabycia pieknie ilustrowanych albumow z historii papieskich
pielgrzymek. Zorganizowana zostala wspólnie przez
Fundacje Kultury Polskiej z Bostonu (www.pcf-boston.org)
i krakowskie wydawictwo „Kwadrat”.

Wystawie towarzyszy ekspozycja rzezb Mieczyslawa Partyki - Karola.
Od wielu lat rzezbiarz, wsrod przyjaciol po prostu Karol, interesuje sie
portretowaniem Jana Pawla II - Karola Wojtyly.