The Nonsense Globe - artykul
  Let's call Guantanamo, not a U.S. Navy facility on the island of Cuba but a “Cuban detention camp”
without any context or explanation. So, from now on everybody will ask Fidel Castro for answers. This
way the Pentagon and US will have so many problems “solved”. Isn't it a nonsense?
  How can we stop saying nonsense about WW II? If Auschwitz is Polish concentration camp than
9/11 is American Terror Attack. Let's give The Globe new name, do not use "Boston" any more,
because we love Boston. How about "The Nonsense Globe!"
I love America to much to let the Globe (and NY Times) nonsense goes on and on..

"The Nonsense Globe"
Kolejny raz, dokumentacje mozna znalezc na stronach Polboston.com*, bostonski dziennik
i najwiekszy periodyk w Nowej Anglii, szósty w USA, popelnia te sama niescislosc.
Powazna odpowiedz na pytanie o sens slowa „niescislosc” stoi przed wszystkimi czytelnikami
tak „The Boston Globe” jak i nowojorskiego Times’a, którego Globe jest czescia. Na odpowiedz
zasluguja zwlaszcza ci, którzy interesuja sie historia II wojny swiatowej, oraz jej jedna
z najczarniejszych kart, eksterminacja narodów.

Ostatnim razem, w maju, Poland.us** zamiescil wypowiedz polskiego konsula generalnego
z Nowego Yorku, która zostala niefortunnie nazwana „The Boston Globe przeprasza”., jako
odpowiedz na artykul Globu. Prawda jest taka, ze Globe nigdy nie zastosowal slowa „przepraszam”
odnosnie swego artykulu, a jedynie slowo „wyjasnienie”. W wyniku tego „wyjasnienia” ktos moze
uznac, ze zwrot „polskie obozy koncentracyjne” jest dopuszczalnym wyrazeniem, aczkolwiek czasami
moze byc zle zrozumianym***. Prawda jest taka, ze konsulowi polskiemu edytor Globu pozwolil
tylko na krótka notatke, niepomiernie krótsza niz sam artykul****. Wreszcie prawda jest taka, ze
Pan Konsul Generalny z Nowego Jorku, Krzysztof K. Kasprzyk po uzgodnieniach z Globem
zrezygnowal ze slowa „skandal” w swoich publicznych wypowiedziach.

Cóz, nie trzeba bylo dlugo czekac, juz w czerwcu mamy nastepny kwiatek do globowej kolekcji,
kolejny artykul i kolejny „polski obóz koncentracyjny”. Rzecz ukazala sie 26 czerwca 2006 pod
tytulem: „Brighton, Lynn parishes close”. Wypowiedz dotyczy jednej z ofiar niemieckiego systemu
nazistowskiej eksterminacji ludzi, której udalo sie przetrwac. Artykul obecnie nie jest dostepny
on-line ale Polonia w Bostonie zdazyla rzecz odnotowac*.

Rodzi sie pytanie jak zapobiegac takim wypowiedziom publicznym, w powaznych, a przynajmniej olbrzymionakladowych periodykach, które prowdza do zniekszalcania prawdy historycznej
i w konsekwencji manipulacji politycznej. Miekkie akcje polskich dyplomatów nie maja zadnego
wplywu na postawe poteznych edytorów którzy robia swoje zaraz po mniej lub bardziej
dyplomatycznej wymianie korespondencji.

Rodzi sie pytanie na ile jest mozliwa skoordynowana akcja Polonii amerykanskiej, jej licznych
organizacji i ponad 9 milionów czlonków. Sprawa nie dotyczy tylko USA, ale gdzies trzeba zaczac.

Szymon Tolak
PolBoston.com

Przypisy:
* www.viapolonia.net/history_the_boston_globe/

** www.poland.us/wiadomosc, 4, 40804.html

*** http://www.boston.com/news/nation/articles/2006/05/09/for_the_record/

**** www.boston.com/news/globe/editorial_opinion/letters/articles/2006/05/14/
poland_defamed_with_one_word

* * *
W ramach komentarza chcialbym przypomniec, ze jest to drugi taki incydent w ciagu zaledwie 2 miesiecy (pierwszy 7 maja 2006 Boston Globe artykul Colina Nickersona "Files uncover Nazis' trail of death").
Zachecam wszystkich internautów do wysylania protestów do Boston Globe do redaktora naczelnego
Martin D. Baron: baron@globe.com oraz ombud@globe.com

Dziekuje i pozdrawiam
Marek Skulimowski
z-ca konsula generalnego

Komentarz konsula zamieszczony jest na www.Poland.us